Kontakt
Strona głównaBlogPodjazd zamiast windy - pochylnia przy nowych gabinetach w Szczecinie

Podjazd zamiast windy - pochylnia przy nowych gabinetach w Szczecinie

2026-07-19

Nowo powstające gabinety lekarskie, budynek osadzony wyraźnie poniżej poziomu gruntu i skarpa, która zostawiała niewiele miejsca na manewry. Do tego kilkaset kilometrów od naszej siedziby - czyli zero miejsca na „przymierzymy i poprawimy". Opowiadamy, jak to policzyliśmy, wykopaliśmy i dopięliśmy co do centymetra.

Wyzwanie: wejście poniżej poziomu terenu

Do gabinetów medycznych musi wejść każdy - pacjent na wózku, rodzic z wózkiem dziecięcym, osoba starsza o kuli. Tymczasem budynek w Szczecinie jest osadzony poniżej poziomu otaczającego gruntu: od chodnika do drzwi wejściowych trzeba było pokonać sporą różnicę wysokości w dół, po skarpie.

Teren wokół mocno ograniczał możliwości. Nie dało się go prowadzić w dowolny sposób, tylko tak, żeby jak najmniej ingerować w nasyp, a jednocześnie zachować odpowiednie nachylenie.

Zarośnięta skarpa i wejście do budynku poniżej poziomu terenu - stan przed budową pochylni, Szczecin
Stan przed: zarośnięta skarpa, a wejście do przyszłych gabinetów schowane poniżej poziomu chodnika.
Gęste krzaki i chaszcze na skarpie przy wejściu do gabinetów - stan przed
Ten sam teren z góry: chaszcze, samosiejki i spory spadek w dół do drzwi.

Winda czy pochylnia? Policzmy

Przy takiej różnicy poziomów pierwszym odruchem inwestora bywa platforma albo winda zewnętrzna. Doskonale to rozumiemy i nie ma jednego, złotego rozwiązania. W tym przypadku:

Koparka, skarpa i planowanie

To nie była robota „przykręcić i jechać". Żeby poprowadzić bieg pochylni w dół, do poziomu wejścia, trzeba było wybrać sporo ziemi ze skarpy - na plac weszła koparka. Odsłonięte powierzchnie skarpy zabezpieczyliśmy przed osuwaniem geowłókniną.

Koparka i wywrotka podczas wybierania ziemi ze skarpy pod pochylnię - Szczecin
Wybieranie ziemi ze skarpy: koparka na górze, przy budynku rośnie mur oporowy.

Najważniejsza część pracy wydarzyła się jednak wcześniej, przy pomiarach i projektowaniu. Konstrukcja powstała w naszym warsztacie pod Krakowem - kilkaset kilometrów od miejsca montażu. Przy takiej odległości nie ma możliwości „dopasowania na miejscu": każdy bieg, podest i słupek musiał być wyliczony tak, żeby siąść za pierwszym razem.

Siadł. Ostatni bieg pochylni idealnie dopiął się do istniejącego ciągu komunikacyjnego - bez progu, bez uskoku, bez dorabiania „przejściówek".

Pochylnia stalowa z kratką pomostową poprowadzona wzdłuż skarpy do wejścia poniżej poziomu gruntu - realizacja Orfemet, Szczecin
Biegi pochylni schodzą wzdłuż budynku do wejścia położonego poniżej poziomu terenu. Czarna geowłóknina zabezpiecza świeżo ukształtowaną skarpę przed osuwaniem.

Teren dalej chłonie wodę

Rzecz, o której mało kto myśli przy zadaszeniach i pochylniach: powierzchnia biologicznie czynna. Nasza konstrukcja stoi na punktowych słupach, a pomost to ażurowa kratka - deszcz przelatuje przez nią i wsiąka w grunt dokładnie tak, jak przed budową. Poza fragmentami skarpy zabezpieczonymi przed osuwaniem teren pod pochylnią i wokół niej pozostał chłonny - bez betonowania działki, bez problemów z odprowadzaniem wody opadowej.

Podesty i biegi pochylni dla niepełnosprawnych z ocynkowaną balustradą - widok wzdłuż konstrukcji, Szczecin
Ocynk i kratka wema: konstrukcja odporna na pogodę, przepuszczająca światło i wodę.

Efekt

Gabinety otworzyły się z wejściem dostępnym dla każdego - bez windy, bez kosztów serwisu, bez urządzenia, które może odmówić posłuszeństwa w najmniej odpowiednim momencie. Pochylnia będzie działać tak samo za dziesięć i za dwadzieścia lat, niezależnie od pogody.

Gotowa pochylnia dopięta do ciągu komunikacyjnego przy budynku gabinetów - realizacja Orfemet, Szczecin
Ostatni bieg dopięty do istniejącego ciągu komunikacyjnego - bez progu i uskoku.

Masz podobny teren?

Różnice poziomów, skarpy i ciasne działki to nasza codzienność od 1991 roku. Zobacz, jak podchodzimy do projektowania pochylni, albo rozrysuj własną trasę w naszym generatorze pochylni - projekt trafi do nas razem z zapytaniem o wycenę. A jeśli wolisz po prostu porozmawiać: napisz lub zadzwoń.

Masz pytania po lekturze? Chętnie doradzimy.

Skontaktuj się z nami
Skontaktuj się z nami